Łowicz w oczekiwaniu. :)
jako pierwszy w oczy rzucił nam się późnym popołudniem człowiek "od czekolady". dostał takie miano nie bez powodu.. na pierwszy rzut oka był to zwykły śmiertelnik rozmawiający przez swojego Sony Ericssona Xperię posługując się masą epitetów. po dłuższym zastanowieniu (podczas konsumpcji czekolady marki Liceum Ogólnokształcące im. Marii Sadzewiczowej w Łochowie która pozostawiła po sobie znaczący ślad na ustach Olgi) stwierdziłyśmy iż tenże pacjent byłby idealnym kandydatem na usunięcie tegoż produktu spożywczego z jej ust. (powód niewyjaśniony, do dzisiaj pozostał zagadką)
nata, mistrz. <3
nata, mistrz. <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz