niedziela, 17 lipca 2011
sobota, 16 lipca 2011
halo, szlocham.
mój przepis na życie postanowił się zawieruszyć. skurwiel.
to ciekawe, że chcę decydować, że chcę sobie radzić. bez większego przemyślenia brnę w nieznane strony. kurewsko się z tym czuję.
nienawidzę. zawsze wtedy dostaję ataku histerii.
mojego jednorożca? NEVER
czy dorosłe życie wygląda tak, że na nic nie ma czasu, a nawet jeśli się ma, to się nic nie chce bo się jest zmęczonym i zdołowanym? nie, chyba nie. to nie dorosłe życie tylko zatrzęsienie spraw. niedługo wszystko się uspokoi, naprawdę.
piątek, 15 lipca 2011
mój dom.
w i t a j w p i e p r z o n y m ś w i e c i e b a ł a g a n u w
g ł o w i e, t y s i ą c a d z i w n y c h s p r a w
i i n n y c h g ó w i e n.
w i t a j w p o c z ą t k a c h d o r o s ł e g o ż y c i a, k i e r w a.
Ja: 18:20:58
jeżeli chodzi o mieszkanie to chyba obskurne.
ale ten fiołkowy pokój z balkonem... chcę go!
jeżeli chodzi o mieszkanie to chyba obskurne.
ale ten fiołkowy pokój z balkonem... chcę go!
piątek, 8 lipca 2011
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



