kiedyś kawa była dla niej jedną z oznak dorosłości.
stała zaraz przy alkoholu, papierosach, następnie przy seksie. wspinając się na palcach, by dosięgnąć stołu, przyglądała się, jak jej matka wypija szybko poranną kawę. lubiła na to patrzeć, to był taki poranny rytuał z dodatkiem papierosa.
mama jednak nie dała jej nigdy spróbować swojego rytualnego napoju. kin pomyślała wtedy, że to musi być oznaka dorosłości. marzyła, że kiedyś wypije kawę i będzie czuła się tak, jak swoja mama.
jak swoja piękna, dorosła mama z papierosem w ręku.
i co z tego, że to śmierdzi? to przecież oznaka dorosłości.
szkoda, że kin nie myślała wtedy o dorosłości, jako o odpowiedzialności i kilku innych, ważnych kwestiach. może obecnie byłoby inaczej, może obecnie nie przesłodziłaby kawy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz