czwartek, 19 maja 2011

jestem misiem.

czasem nie wiem, jak można nie lubić być misiem. zważając na ową piosenkę, naprawdę nie wiem, jak można nie lubić być misiem...

 
Pod lód ciągnie mnie
twój arktyczny wzwód.
 




nie nadaję się ani na dziewczynę, ani na przyjaciółkę, więc generalnie nie masz czego żałować. nie masz czego żałować, bo lakier schodzi mi z paznokci i gimnazjaliści na drodze mówią mi: dzień dobry. to chyba oznaka stu letniego ohydstwa. ostatnio też miewam padaczkę, oraz stany przedzawałowe, nie masz więc czego żałować. nie ma czego żałować bo mam ataki szału i właśnie teraz mam ochotę uderzyć kogoś w głowę, a najbardziej - mojego brata, który zdenerwował mnie swoim brakiem rąk, nóg, mózgu i innych - przydatnych czasem narządów. nie masz czego żałować bo jestem misiem, kochać chce mi się. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz