wtorek, 12 kwietnia 2011

przepraszam.

przepraszam. za wszystko. nie wiem na co zwalić moje obecne samopoczucie. chyba na znów padający deszcz... moja głowa już tego nie wytrzymuje. ciśnienie daje się jej we znaki. a Ty... Ty jesteś najważniejszy, a najbardziej na tym wszystkim cierpisz. choć to nie wyżywanie... nie wiem co to jest, ale jestem świadoma, że jest to złe i że nie powinnam.

jesteś najwspanialszą osobą pod słońcem... nie spieprzmy tego. proszę.

sama siebie dziś nie poznaje. jakby ktoś inny kierował moją głową... nawet nie głową, słowami. moja głowa jest świadoma, że nie powinna, a jednak. nawet moje chore mózgowie nie wpadłoby na takie rzeczy. koniec, już koniec. nie pozwolę na stracenie tego wszystkiego.

1 komentarz: