Mówię do ciebie cicho tak cicho jakbym świecił
I kwitną gwiazdy na łące mojej krwi
Mówię tak cicho aż mój cień jest biały
Jestem chłodną wyspą dla twojego ciała
które upada w noc gorącą kroplą
Mówię do ciebie tak cicho jak przez sen
płonie twój pot na mojej skórze
Mówię do ciebie tak cicho jak ptak
o świcie słońce upuszcza w twoje oczy
Mówię do ciebie tak cicho
jak łza rzeźbi zmarszczkę
Mówię do ciebie tak cicho
jak ty do mnie.
I kwitną gwiazdy na łące mojej krwi
Mówię tak cicho aż mój cień jest biały
Jestem chłodną wyspą dla twojego ciała
które upada w noc gorącą kroplą
Mówię do ciebie tak cicho jak przez sen
płonie twój pot na mojej skórze
Mówię do ciebie tak cicho jak ptak
o świcie słońce upuszcza w twoje oczy
Mówię do ciebie tak cicho
jak łza rzeźbi zmarszczkę
Mówię do ciebie tak cicho
jak ty do mnie.
to wszystko co dzieje się dookoła jest tak niesamowicie niesamowite, że aż zaczyna mi się podobać.
dziś naprawdę zapachniało wiosną. nie jest niby ciepło, ale zimno. jest wiosennie, więc czy powietrze nas dotknie, prawie kochając?
stwarzanie sobie błogich chwil, w których nie liczy się nic prócz przyspieszone tętna coraz lepiej mi się udaje. generalnie "wszystko powoli zaczyna się układać".
nie chcę świąt... nie chcę tego wszystkiego po raz kolejny.
Święta stały się ścierką kuchenną, czekały tylko, żeby się na coś przydać.
Ja nie mogłam się Costelowi na nic przydać, stałam obok niego i przez przygotowania do pogrzebu zapomniałam o płaczu.
Często zapominałam o płaczu.
Nie wszystko, co zapominasz, znika, powiedział Costel.
Często zapominałam o płaczu.
Nie wszystko, co zapominasz, znika, powiedział Costel.
Zapominanie jeszcze tylko wyraźniej wyróżnia te rzeczy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz