jednak przy dorastaniu czuje owy, zagubiony instynkt macierzyński i kocha, bo co ma nie kochać.
poza tym to dzieją się rzeczy naprawdę niezidentyfikowane. powiedz mi, skąd te wszystkie rozmowy z ludźmi, z którymi już dawno rozmów nie powinno być. powiedz mi skąd te wszystkie kumulujące się uczucia w moim sercu. skąd ta niepewność, chęć zmiany, obrzydzenie, czucie ohydustwa... skąd?
nie mogę pojąć tego co się dzieje. ostatnio nie jest normalnie.
nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz