czwartek, 28 lutego 2013

ideały 1

gdyby ktoś mnie zapytał o mój ideał mężczyzny (fizyczny, nie psychiczny) jeszcze do niedawna pokazałabym mu słodkiego chłopca z deskorolką w ręku. nic bardziej mylnego. z tego się chyba nie wyrasta, jednak w którymś momencie życia zostaje to tylko na zasadzie - jest fajny, lecz nie czułabym się przy nim bezpiecznie. wszystko poprzekręcało mi się do góry nogami i... kocham zarost.
gdyby ktoś teraz zapytał mnie, jacy mężczyźni mi się podobają, włączyłabym jego zdjęcia.
czuję się jak słodka czternastolatka z miłością do osób nieosiągalnych. oglądam ,,arrow", które bawi mnie swoimi niesamowitymi efektami kaskaderskimi i tym, jak główny bohater jest każdym super bohaterem po trochu potrafiąc skakać po budynkach, znikać ot tak i wymijać wszystkie, dosłownie wszystkie ciosy, nawet gdy walczy z pięcioma. zabawne, lecz...
podsumowując - zdecydowanie jest idealny. 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz